Dzień 19 stycznia 2026 r. z całą pewnością zapisze się w naszej pamięci. Był to jeden z najmroźniejszych dni w Małopolsce w ciągu tej zimy, a my wybraliśmy się na zaplanowany kulig ze spacerem i pieczeniem kiełbasek w ognisku.Najpierw, na miejscu, podzieliliśmy się na dwie grupy - żeńską i męską. Pierwsza wzięła udział w kuligu, choć, niestety, na drodze asfaltowej nie było śniegu, więc płozy sań zostały zamienione na koła... Druga grupa powędrowała na ścieżkę edukacyjną. Podczas przejazdu wozem konnym nieoceniona okazała się gorąca herbata w termosach, dobrze też, że siedząc i podziwiając wspaniałe widoki zimowego Ojcowskiego Parku Narodowego, byliśmy opatuleni kocami, grubymi kurtkami i zasłonięci przed chłodem czapkami, szalikami i kominiarkami.Później była wymiana grup, a następnie wszyscy spotkaliśmy się przy przyjemnym ognisku, które, przy tak siarczystym mrozie, okazało się najbardziej wyczekiwaną atrakcją wycieczki. Jak miło było zagrzać wychłodzone stopy i ręce w bliskości jego gorących płomieni. Była też możliwość odwiedzenia miejscowej karczmy i napicia się gorącej czekolady oraz
zjedzenia czegoś na ciepło.
Nasze klasy po raz pierwszy wzięły udział w kuligu, więc na pewno zachowamy te zimowe wrażenia na długi czas.
Klasy siódme i opiekunowie